123

Uwaga! Ta wi­try­na wy­ko­rzy­stu­je pli­ki cook­ies w ce­lu umoż­li­wie­nia dzia­ła­nia nie­któ­rych fun­kcji ser­wi­su (np. zmia­ny ko­lo­ru tła, wy­glą­du in­ter­fej­su, itp.) oraz w ce­lu zli­cza­nia li­czby odwie­dzin. Wię­cej in­for­ma­cji znaj­dziesz w Po­li­ty­ce pry­wat­no­ści. Ak­tual­nie Two­ja przeg­lą­dar­ka ma wy­łą­czo­ną ob­słu­gę pli­ków co­o­kies dla tej wi­try­ny. Ten ko­mu­ni­kat bę­dzie wy­świet­la­ny, do­pó­ki nie za­ak­cep­tu­jesz pli­ków cook­ies dla tej wi­try­ny w swo­jej przeg­lą­dar­ce. Kliknięcie ikony * (w prawym górnym narożniku strony) oznacza, że akceptujesz pliki cookies na tej stronie. Ro­zu­miem, ak­cep­tu­ję pli­ki cook­ies!
*
:
/
o
[
]
Z
U

Ko­rek­ta tek­stu to sztu­ka

Dob­rze zre­da­go­wa­ny, pod­da­ny wnik­li­wej ko­rek­cie i dok­ła­dniej ad­iu­sta­cji tekst nie­ste­ty sta­je się co­raz więk­szą rzad­ko­ścią. A szko­da, bo wi­zual­na stro­na pub­li­ka­cji to kwe­stia nie tyl­ko este­ty­ki, ale też te­go, jak nasz tekst bę­dzie od­bie­ra­ny i ro­zu­mia­ny.

Mó­wiąc w skró­cie, czy­ta­jąc ar­ty­kuł z błę­da­mi mu­si­my się bar­dziej sku­pić, by wy­do­być z nie­go sens, co moż­na za­u­wa­żyć na przy­kła­dzie czę­sto przy­wo­ły­wa­ne­go w In­ter­ne­cie zda­nia:

Do cha­ty wszedł myś­li­wy na gło­wie miał czap­kę na no­gach bu­ty z cho­lew­ka­mi w zę­bach pa­pie­ros w oczach świe­ci­ła mu ra­dość.

Oczy­wi­ście, po krót­kim na­myś­le je­steś­my w sta­nie zro­zu­mieć sens tej wy­po­wie­dzi, ale ko­nia z rzę­dem te­mu, kto ani przez chwi­lę nie po­myś­lał o myś­li­wym cho­dzą­cym na gło­wie z cho­lew­ka­mi w zę­bach.

Na to, czy prze­sła­nie na­sze­go tek­stu tra­fi do czy­tel­ni­ka, wpły­wa więc nie tyl­ko me­ri­tum, ale też „spo­sób po­da­nia”. O ten zaś nie tak łat­wo za­dbać. Choć Po­la­cy mie­li swój wkład w roz­wój kom­pu­te­rów, bu­do­wa kla­wia­tu­ry i struk­tu­ra In­ter­ne­tu od­po­wia­da­ją ję­zy­ko­wi an­giel­skie­mu.

Nie znaj­dzie­my więc na kla­wia­tu­rze kla­sycz­nej pół­pau­zy (w ję­zy­ku an­giel­skim jest ona zde­cy­do­wa­nie rza­dziej uży­wa­na) i dol­ne­go cu­dzy­sło­wu, przez co wpro­wa­dza­nie tych zna­ków jest utrud­nio­ne i w kon­sek­wen­cji je­steś­my ska­za­ni na nie­dos­ko­na­łe me­cha­niz­my au­to­ko­rek­ty. Do te­go do­cho­dzą trud­no­ści zwią­za­ne z ję­zy­kiem pol­skim, któ­ry jak wia­do­mo do łat­wych nie na­le­ży.

Za­a­wan­so­wa­na ko­rek­ta tek­stów

Kla­sycz­ne sło­wni­ki kom­pu­te­ro­we dzia­ła­ją na za­sa­dzie po­rów­ny­wa­nia za­pi­sa­ne­go sło­wa z ba­zą słów. Je­śli da­ne­go sło­wa nie ma w ba­zie, sło­wo zo­sta­je uzna­ne za po­ten­cjal­nie błę­dne. Naj­więk­szym man­ka­men­tem te­go ty­pu sło­wni­ków jest brak roz­róż­nie­nia czę­ści mo­wy. Je­śli więc na­pi­sze­my sło­wo „nie sta­wie­nie” (np. w kon­tek­ście nie sta­wie­nie się na wez­wa­nie) osob­no, po­pu­lar­ne sło­wni­ki nie znaj­dą błę­du, po­nie­waż ma­ją w ba­zie sło­wo „nie” oraz sło­wo „sta­wie­nie”. Tu z po­mo­cą przy­cho­dzi nam Kombi­Kor, któ­ry roz­po­zna­je czę­ści mo­wy, a tak­że po­szcze­gól­ne przy­pad­ki i wie, że „sta­wie­nie” jest rze­czo­wni­kiem, któ­ry jak wia­do­mo z par­ty­ku­łą „nie” pi­sze­my łą­cznie.

Kombi­Kor nie tyl­ko spraw­dzi or­to­gra­fię (to po­tra­fi każ­dy sło­wnik), ale też pi­so­wnię „nie” z róż­ny­mi czę­ścia­mi mo­wy oraz nie­któ­re błę­dne koń­ców­ki flek­syj­ne. Na przy­kład w wy­ra­że­niu „męż­czyz­na z tor­ba” bra­ku­je ogon­ka przy „a”, ale po­nie­waż ist­nie­je sło­wo „tor­ba”, zwyk­ły sło­wnik nie za­u­wa­ży błę­du. Kombi­Kor „wie” je­dnak, że przy­imek „z” nie łą­czy się z mia­no­wni­kiem i dla­te­go za­zna­czy ca­łe wy­ra­że­nie ja­ko błę­dne.

Ta fun­kcja Kombi­Kora jest szcze­gól­nie przy­dat­na dla osób, któ­re two­rzą ory­gi­nal­ne tek­sty, nie­za­leż­nie od te­go, czy bę­dą to tek­sty na po­trze­by stron in­ter­ne­to­wych, ar­ty­ku­ły pra­so­we, a na­wet książ­ki (mo­że na­wet przede wszyst­kim książ­ki, bo­wiem Kombi­Kor jest dos­ko­na­ły do pra­cy przy dłu­gich i bar­dzo dłu­gich tek­stach). Pra­cu­jąc nad tek­stem czę­sto prze­ra­bia­my go pod wzglę­dem sty­li­stycz­nym i w związ­ku z tym na­wet naj­bar­dziej doś­wiad­czo­nym pi­sa­rzom zda­rza się za­pom­nieć o zmia­nie wszyst­kich koń­có­wek flek­syj­nych w zda­niu. Na­szym zda­niem, Kombi­Kor to naj­lep­szy na pol­skim ryn­ku pro­gram do ko­rek­ty tek­stu, ale je­go moż­li­wo­ści na tym się nie koń­czą. Wię­cej na te­mat błę­dów, któ­re mo­że wy­chwy­cić Kombi­Kor znaj­dziesz w ar­ty­ku­le Korekta tekstu.

Zespół 3n, Ko­sza­lin, lu­ty 2019

^


Komentarze: skomentuj tę stronę

Serwisy 3n

Logo Kombi
Logo Wirtualnej Galerii
Logo Internetowego Banku Fotografii
Logo Projektora K3D